Długo myślałam jaką nazwę znaleźć na blog o moim synu, który jest dzieckiem z autyzmem. I w końcu znalazłam… coś co w ogóle nie przystaje do najgorszego zaburzenia, bo całkowitego zaburzenia rozwoju, czyli dotknęło to całego ciała i pomimo tego Wiktor wstaje, otrzepuje się, rozwiązuje kolejne zadanie, poznaje i powtarza kolejne nowe słowo, kolejny gest, spojrzenie w oczy… więc nazwa nie mogła być inna, jak tylko CUDOTWÓRCA.
Jak wszyscy rodzice przeżywaliśmy to samo, najpierw ta straszna wiadomość, załamanie, płacz, „Dlaczego to akurat my?”, potem szukanie pomocy, nawiązywanie kontaktu wzrokowego, wchodzenie w świat Wiktora, potem pomoc innych osób i uświadomienie sobie, że ŚWIAT SIĘ NIE KOŃCZY – TERAZ NA NOWO MOŻEMY GO ODKRYĆ – POKAZAĆ – WYTŁUMACZYĆ – SPOKORNIEĆ.










 
30 lis 2010 o 16:25
juz od kilku dni czytam o was i bardzo ale to bardzo podziwiam waszą postawę. jestem mamą 22-miesięcznego chłopca, u którego zaczynam podejrzewac autyzm – zaczynam bo wizytę u psychologa mam dopiero w styczniu. Dla mnie to cała wiecznośc, a im więcej czytam o autyzmie i jego objawach tym bardziej utwierdzam się w swoich podejrzeniach. Cóż narazie pozostaje mi tylko czekac na wizyte.
Dziękuję, że napisała Pani taki blog, bo dzięki temu zaczynam coraz to bardziej nastawiac się do walki o mojego syna i wierzyc w to że będzie dobrze, że się uda. bardzo prosiłabym o kontakt na maila, mam kilka pytań. Pozdrawiam serdecznie całą waszą rodzinkę i życzę wszystkiego najlepszego.
1 gru 2010 o 12:05
Witaj Kamilo,
Mail do mnie: magdalena@cudotworca.org
Napisz, chętnie Ci pomogę :-)