Czy cieszysz siÄ™, gdy Twoje dziecko coÅ› namaluje i pokaże Ci swój rysunek? Gdy znajdzie liść i go pokaże? Gdy wÅ‚aÅ›nie ulepi coÅ› z ciastoliny? Bardzo czÄ™sto przyjmujemy takie drobnostki jako coÅ› oczywistego, powszechnego i być może maÅ‚o istotnego. Zapracowany rodzic, zmÄ™czony po pracy częściej “uspokoi” dziecko, włączajÄ…c mu telewizor, niż zwracajÄ…c na nie uwagÄ™.
Wyobraź sobie teraz, że Twoje dziecko nigdy niczym siÄ™ nie chwaliÅ‚o. Wracasz do domu – przyjmuje ten fakt do wiadomoÅ›ci i dalej zajmuje siÄ™ swoimi sprawami. Zrobi coÅ› ciekawego i przechodzi do innego zajÄ™cia. A Ty jesteÅ› obok i czujesz, że jesteÅ› dla niego jednym z wielu mebli w tym pokoju…
Odbierałem Wiktora codziennie z przedszkola i o tej samej godzinie pewien tata odbierał swojego syna. Dyskusja na korytarzu między nimi wyglądała tak:
- pośpiesz się, zobacz wszyscy się przebrali a ty się grzebiesz
- zobacz, wszyscy namalowali ładne rysunki, a ty jakąś pokrakę
- rusz się w końcu, nie rozmawiaj ciągle z innymi
i tak codziennie…
MarzyÅ‚em o tym, żeby mój syn robiÅ‚ to, za co inne, “zwykÅ‚e” dziecko byÅ‚o non-stop krytykowane. DziÄ™ki wsparciu terapeutek i miesiÄ…com ciÄ…gÅ‚ego uczenia Wiktora, że po narysowaniu czegokolwiek powinien podejść i siÄ™ pochwalić, a w zamian usÅ‚yszeć “PiÄ™knie narysowaÅ‚eÅ›”, dziÅ› tak siÄ™ dzieje. Nie zawsze, nie za każdym razem, ale jest postÄ™p. A my siÄ™ cieszymy, jak dzieci, z każdego rysunku, z każdej wieży z klocków, z każdego spontanicznego przytulenia siÄ™. Staramy siÄ™ chwalić Wiktora za wszystko – tylko to go motywuje do dalszej pracy i wysiÅ‚ków – a jego dzieÅ„ to ciężka praca od rana do wieczora 7 dni w tygodniu.
Jestem właśnie w delegacji. Gdy dzwoniłem do domu, Madzia powiedziała mi, że Wiktor rano wstał i szukał taty. Czy na taki drobiazg warto zwracać w ogóle uwagę? Może i nie, tylko to nie jest drobiazg, to kolejny krok w kierunku naszego świata.
Tato, gdy następnym razem wrócisz do domu, nie zapomnij przytulić swojego dziecka i pochwalić je. Telewizor poczeka.








 
2 lis 2009 o 0:24
Bardzo piÄ™kny post… Powinien być cytowany czÄ™sto. Tak wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie to szczęście mieć zdrowe dziecko w domu, marudzÄ…ce, kapryszÄ…ce, czasem wolno siÄ™ ubierajÄ…ce, zafascynowane i zapatrzone w kolegów i koleżanki wokół, robiÄ…ce zamieszanie wokół wÅ‚asnej osoby i tak bardzo zabiegajÄ…ce o uwagÄ™ swych rodziców…
Pozdrowienia dla Wiktora i jego Rodziców :)
2 lis 2009 o 15:12
Taka oczywista oczywistość, a jak często zaniedbana.
WzruszajÄ…cy wpis i dajÄ…cy tak ogromnie wiele.
Pozdrawiam i życze Wam wiele radości, sukcesów i owoców wspólnej ciężkiej pracy.
Monika (ai).