Dziś jest Dzień Niepodległości. Narodowe święto, praktycznie każdemu kojarzące się jedynie z dniem wolnym od pracy. I chyba z niczym więcej. Myślałem dziś o niepodległości oraz o wolności. Wiele się mówi o tym, że żyjemy w wolnym kraju, jesteśmy wolni itp., ale czy ktokolwiek z nas tak naprawdę zastanawia się, czym ta wolność jest? Podróżą na drugi koniec Europy z dowodem osobistym w ręce? Ogromnym wyborem towaru w supermarkecie? Możliwością skrytykowania władzy?
A czym jest wolność dla Wiktora?
Ta myÅ›l zasiadÅ‚a mi gÅ‚owie i krÄ™ciÅ‚a siÄ™ przez caÅ‚y dzieÅ„. Wydaje mi siÄ™, że jest on o wiele bardziej wolny, niż ktokolwiek z nas. Nie ogranicza go ani czas, ani przestrzeÅ„ – to pojÄ™cia dla nas, tych którzy wiecznie gdzieÅ› siÄ™ Å›pieszÄ…. Nie ograniczajÄ… go ani zasady, ani nakazy, ani zakazy. Wszystko, co chce zrobić – po prostu robi. Nie zastanawia siÄ™, czy wypada czy nie. Pechowo dla niego – musi żyć wÅ›ród nas i dostosowywać siÄ™ do naszych zasad, zasad tego Å›wiata.
Polecam przeczytanie opowiadania pt. „Golden man” Philipa K. Dicka (Opowiadanie jest bardzo nieudolnie zekranizowane w filmie „Next” z Nicolasem Cage’m, wiÄ™c film odradzam)
Mam nadziejÄ™, że „podcinanie skrzydeÅ‚” nie spowoduje, że Wiktor przestanie być AnioÅ‚em. Po prostu musimy nauczyć go chodzić, bo sami nie umiemy fruwać…









