Dzisiaj Nasz Wiktorek miaÅ‚ okazjÄ™ spotkać siÄ™ ze specjalnym GoÅ›ciem – DorotÄ… ZawadzkÄ…, znanÄ… jako SuperNiania.
Historia nasza z Panią Dorotą rozpoczęła się nie tyle od jej programów telewizyjnych, ale od problemu Wiktora z jedzeniem. Nie mogliśmy zaakceptować faktu, że nasze dziecko nie chce jeść wtedy, kiedy jest pora na jedzenie. Wiktor nie próbował nowych potraw.
PomogÅ‚a nam w tym książka autorstwa Pani Doroty w rozmowie o wychowaniu z PaniÄ… IrenÄ… A. StanisÅ‚awkÄ… “Moje dziecko”.
Postanowiliśmy nie naciskać i obserwować. Dodatkowo zaangażowaliśmy Wiktora w przygotowywanie posiłków; naleśniki, owsianka, zupa, kotleciki, sałatka, koktajle. Po czym małymi kroczkami przysmaki te trafiły do jego jadłospisu. Odkryliśmy, że Wiktor nie potrafi zjeść 4 dużych posiłków, jak my, tylko woli przegryzać sobie co 2-3 godziny mniejsze porcje.
Doświadczenie SuperNiani pomogło nam również w słuchaniu naszego dziecka, pytaniu dlaczego tak się zachowuje, o jego zwyczaje, o jego zdanie. Dzięki książce zrozumieliśmy, że to Wiktor powiela nasze zachowanie, naśladuje nas i kocha nas bezgranicznie, tak jak my jego. Zrozumieliśmy, że Wiktor jest częścią nas samych, ale też częścią siebie samego.










 
2 gru 2009 o 22:55
A to przygoda! SuperWiktor i SuperNiania :) Ciekawe, gdzie też udało się Wam ją spotkać? Rozumiem, iż na pamiątkę oprócz zdjęć, w książce jest autograf p. Doroty? :)
3 gru 2009 o 11:07
Åšwietna przygoda! Po cichu zazdroszczÄ™ tego spotkania :)
Wczoraj widziałam się w przelocie z Wiktorem i do dziś jestem w pozytywnym szoku, jaki zrobił się gadatliwy. A jego uścisk i buziak na powitanie był najpiękniejszą chwilą tego dnia!