Pierwszy raz nasi dziadkowie uczestniczyli w świadomym przez Wiktora przedstawieniu z okazji ich święta. Pierwszy raz odkąd Wituś jest na świecie, a to już za kilka dni minie 5 lat. Warto było na to czekać.
Wiktor recytował dwa wierszyki, przy jednym się zawstydził :) Tańczył krakowiaczka i był fantastyczny. Nasz syn był oczarowany tym, że wszyscy na końcu bili mu brawo, a piosenki śpiewa do dzisiaj, szczególnie jedną, o to słowa (niech będą dedykacją od nas dla wszystkich babci i dziadków):
“Mam dziadka, który zawsze ma swoje wÅ‚asne zdanie i nikt z caÅ‚ej rodziny nie może wpÅ‚ynąć na nie,
Bo dziadek mój jest taki, że robi to co chce i nawet mojej babci nie słucha się.
Prosiła babcia dziadka by kran jej zreperował lecz dziadek nic nie zrobił i cały dzień próżnował,
Bo dziadek mój jest taki, że robi to co chce i nawet mojej babci nie słucha się.
Prosiła babcia dziadka by podlał w domu kwiatki lecz dziadek zamiast tego zajadał czekoladki,
Bo dziadek mój jest taki, że robi to co chce i nawet mojej babci nie sÅ‚ucha siÄ™.”







