Minęło już 6 miesięcy odkąd prowadzimy razem z Aleksym bloga o naszym synu Wiktorze. Przez ten cały okres dochodziły do nas różne opinie na temat naszym działań, wyjścia z podziemia, przełamania tabu. Nasze życie uległo zmianie tak samo szybko, jak nasz krąg znajomych. Dziękujemy tym, którzy są z nami.
Nawet jeśli tylko raz nasze wpisy dały siłę walki, dały nadzieję, to warto było poświęcić czas. Warto było pisać.
Nie Å‚atwo byÅ‚o nam przeÅ‚amać siÄ™ i prosić o pieniÄ…dze na zajÄ™cia. WiedzieliÅ›my, że Wiktor nie może zaprzestać terapii, że jest jeszcze dzieckiem i to najlepszy dla niego czas, by chÅ‚onąć jak najwiÄ™cej. Jak otrzymaliÅ›my pierwszÄ… wpÅ‚atÄ™, to z Aleksym popÅ‚akaliÅ›my siÄ™ z radoÅ›ci – “Wiktor bÄ™dzie miaÅ‚ zajÄ™cia”.
Serdecznie dziękujemy wszystkim Cudotwórcom. Wasze wsparcie jest dla nas bardzo ważne.
Z pieniędzy które do nas dotarły regularnie opłacamy zajęcia integracji sensorycznej, zajęcia na basenie. Czekamy na utworzenie grupy logorytmiki. W przedszkolu Wiktora zapisaliśmy dodatkowo na angielski i zajęcia muzyczne. Jest zachwycony :) To dzięki Wam. Jesteście The Best!!!
A efekt?
“Mamusiu, Olivier is Happy, Sad and Angry, a to jest mój foot”.










