Gdy mijaÅ‚ pierwszy, drugi, trzeci rok życia Wiktora, caÅ‚y czas czekaliÅ›my, kiedy zacznie mówić. Nie mówiÅ‚. Pojedyncze sÅ‚owa, proste komunikaty. “Za chwilÄ™ zacznie mówić” – powtarzaliÅ›my sobie. Po 3 latach dalej nie mówiÅ‚… A to już byÅ‚ problem. Minęły jeszcze dwa lata, peÅ‚ne intensywnych treningów, zajęć, terapii, ćwiczeÅ„ logopedycznych, treningu Tomatisa, no i zaczęło siÄ™:
- Mamo, mamo, gdzie teraz jedziemy?
- Do parku
- A pojedziemy metrem?
- Nie, autobusem
- Chce pojechać metrem, proooooooszę!
Na spacerze nie jesteśmy w stanie ze sobą porozmawiać, bo biega koło nas takie małe radio:
- Mamo mamo, czy tatuś weźmie mnie na barana?
- Zapytaj taty
- Tatusiu, jestem taaaaaaki zmęczony!
- Wiktorku, pobiegaj sobie
- Mamo mamo…
Próbujemy z Madzią porozmawiać. Zapomnieliśmy jednak, że koło nas biega nasze radio (chociaż pod koniec dnia wydaje nam się, że to wuwuzela):
- Mamo mamo, czy pojedziemy autobusem
- Wiktorku, rozmawiam z tatÄ…, poczekaj chwilkÄ™
1, 2, 3 sekundy
- Mamo mamo….
- Wiktorku, bardzo CiÄ™ proszÄ™, poczekaj chwilkÄ™
1, 2, 3, 4, 5
- Tatusiu, a pójdziemy na metro? Proooooszę
Zatrzymuję się i próbuję tłumaczyć:
- Wiktorku, rozmawiam z mamą, potrzebujemy ze sobą porozmawiać, mógłbyś przez chwilkę NIC nie mówić?
- Dobrze tatusiu
Już nie rozmawiamy, zaczynam z ciekawości odliczać:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7…
cisza…
…10, 11, 12…
cisza…
…17, 18
- Mamo mamo….
Chyba porozmawiamy później, teraz nadrabiamy lata milczenia :)








 
23 lip 2010 o 10:11
GRATULACJE,
Co nie ze to wspaniałe uczucie nie móc spokojnie porozmawiać!!
Ok rok temu zwróciłam się do was o pomoc na początku mojej drogi z autyzmem. Dziękuje za otrzymane wskazówki.
ObserwujÄ™ postÄ™py waszego synka bo od poczÄ…tku miaÅ‚am wrażenie ze chÅ‚opcy sÄ… do siebie w jakiÅ› sposób “podobni”
Mam również nadzieje że mój Bartek będzie gonił w postępach swego starszego kolegę.