Pierwszy raz Wiktor leciał prawdziwym samolotem. Nastawialiśmy się na bunty, rzucanie o podłogę, wokalizy i milion innych zachowań, które głównie ja naczytałam się w internecie i skrupulatnie opowiadałam o nich Aleksowi. I tym samym oboje byliśmy mocno przestraszeni całą sytuacją, jednak z miną pokerzysty staraliśmy się zachować spokój. Do lotu postanowiliśmy wcześniej się przygotować. Wiktor [...]
07 13
07 01
Trudno uwierzyć, że miesiąc już upłynął kiedy Aleksy wyjechał, a dopiero teraz miałam czas i siłę usiąść, by opisać nasze, moje odczucia i wrażenia z rozłąki. Na początku rozstanie nasze trwało 3 tygodnie. To było straszne. Wiktor codziennie rozmawiał z Aleksym o wszystkim mu opowiadał, pytał go, mówił, pytał i mówił. Wyraźnie tego potrzebował. „Tatusiu, [...]









