Wczoraj chcieliśmy wybiegać Witusia i pokazać mu uroki Oslo. Droga zaprowadziła nas do olbrzymiego parku, a w parku wyczekiwany przez Wiktora plac zabaw. Było bardzo przyjemnie, szczególnie miło było zobaczyć rodziny norweskie odpoczywające na kocyku, rozpalony jednorazowy mini-grill, wspólna zabawa z dzieciakami. Fantastycznie :)
Wiktor jak to on, zaglądał w każdą dziurkę, zaaferowany każdym tramwajem, metrem, autobusem. Byliśmy ciekawi, jak zareaguje na dzieciaki o innym kolorze skóry, ale ku naszemu zdziwieniu w ogóle na to nie zwrócił uwagi. Pełna akceptacja.
Co Wiktora wyróżnia z tÅ‚umu? UÅ›miech, energia, ciÄ…gÅ‚e gadanie – mamy wrażenie, że jest odbierany przez dzieciaków jako lider, dla naszego użytku nazwaliÅ›my Wiktora – Wodzirejem.












