O Wiktorze
Nasz długo wyczekiwany syn Wiktor urodził się 18 lutego 2005 roku. Ważył 3980g i mierzył 56 cm. Ciąża przebiegała idealnie, Wiktor przybierał na wadze, od początku w moim brzuszku ułożony był główką w dół. Od początku wiedzieliśmy, że to będzie facet i wybraliśmy dla niego imię, bo Wiktor oznacza Zwycięzca.
Wczesny rozwój ruchowy Wiktora nie budził naszego niepokoju. Przechodził wszystkie etapy rozwoju motorycznego: siadanie, pełzanie, czołganie, raczkowanie, aż w końcu samodzielne chodzenie, które nastąpiło w wieku 14 miesięcy. W wieku 2 lat nastąpił intensywny rozwój ruchowy, a tym samym zatrzymanie rozwoju mowy.
Wiktor od ukończenia 14 miesiąca zaczął wprowadzać wszystkie przedmioty w ruch, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy, że może to być oznaka autyzmu. Dodatkowo pojawił się brak inicjowania zabawy, brak dzielenia się uwagą, chwalenia się, zabawy w udawanie i co najważniejsze brak kontaktu z rówieśnikami.
Konsultacje i obserwacje Wiktora rozpoczęły się w maju 2008 roku i trwały 6 miesięcy przez psychologów ze Stowarzyszenia Pomocy osobom Autystycznym w Gdańsku. Aż w końcu ostateczna diagnoza została postawiona 10 listopada 2008 roku i stwierdzono u Wiktora autyzm wczesnodziecięcy.
Według obserwacji psychologów na autyzm u Wiktora wskazywały:
- brak relacji z rówieśnikami adekwatnymi do poziomu rozwoju
- brak spontanicznego dzielenia się radościami lub osiągnięciami z innymi ludźmi
- brak spontanicznych zabaw w udawanie lub zabaw w naśladowanie społeczne
- uporczywe zaabsorbowanie fragmentami przedmiotów
- widoczne nieelastyczne przywiązanie do specyficznych rutyn i rytuałów
Nasza walka – terapia trwa już od roku. Dzisiaj Wiktor ma 4 lata i 8 miesięcy. Pod koniec września 2009 roku był badany testem PEPR, i jak wykazał, rozwój Wiktora przebiega harmonijnie, a jego wiek rozwojowy określony został na 4 lata i 4 miesiące. Ze względu na olbrzymie postępy jakie dokonał Wiktor psychologowie skłaniają się ku Zespołowi Aspergera.
To dopiero początek drogi do wyleczenia Wiktora. Przez ostatni rok Wiktor intensywnie pracował, wszędzie w każdym miejscu był uczony nowych umiejętności. Powtarzaniu tych, które nabył, by utrwalić. Jego życie od roku to ciągła nauka. Dzień bez ćwiczeń to dla niego dzień stracony. Ale sami nie dokonalibyśmy tego, pomagają nam: psycholog – terapeuta, logopeda, zajęcia z Integracji Sensorycznej, zajęcia Weroniki Sherborne, masażysta, zajęcia na basenie, ukochane babcie, my jako rodzice i nasz młodszy syn Anton.
U Wiktora pojawiła się mowa, teraz składa proste zdania, komunikuje się z nami, mówi to czego od nas chce. Dla nas to olbrzymi krok, kiedy to rok temu na piłkę Wiktor mówił “pi”, a dzisiaj:” Mamo, czy mogę pobawić się zabawką Antosia?” Czyż to nie moment, by łzy napłynęły same do oczu? Oczywiście, że tak i mam nadzieję, że takich chwil będzie miliony.
W blogu poświęconym postępom Wiktora, my jako rodzice będziemy opisywać nasze smutki i radości, problemy życia codziennego, a także i to chyba najważniejsze relacje braterskie pomiędzy naszymi dwoma synami.
Obecnie Wiktor znajduje się pod opieką Specjalnego Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego dla Dzieci i Młodzieży z Autyzmem i uczęszcza do przedszkola masowego ze swoją terapeutką, która prowadzi z nim zajęcia indywidualne i bierze udział w zajęciach grupowych.







