Pierwszy raz Wiktor leciał prawdziwym samolotem. Nastawialiśmy się na bunty, rzucanie o podłogę, wokalizy i milion innych zachowań, które głównie ja naczytałam się w internecie i skrupulatnie opowiadałam o nich Aleksowi. I tym samym oboje byliśmy mocno przestraszeni całą sytuacją, jednak z miną pokerzysty staraliśmy się zachować spokój.
Do lotu postanowiliśmy wcześniej się przygotować. Wiktor ma [...]
07 13
05 09
Długo przymierzałam się jak to Wam powiedzieć.
Już od jakiegoś czasu Aleksy nie otrzymywał zleceń od innych firm na tyle, by mógł utrzymać naszą całą rodzinę. Od 6 miesięcy mocno zaciskamy pasa, w tym samym momencie kiedy powstał blog. Niestety, poszukiwania nowej pracy czy też nowych zleceń od tamtego czasu spełzło na zupełnym minimum, by opłacić [...]







