Rozpoczynamy u Wiktora „naukę” samodzielności. Niedziela. Powrót do domu ze spaceru. – Mamo zobacz, dzieci grają w piłkę. – Wiktor, czy chcesz pójść z nimi pograć? – (Błysk w oku Wiktora) Tak. Ty zostań na balkonie, a ja pójdę do mojej koleżanki. Zostań tutaj i czekaj na mnie. – Ok. Będę czekać i patrzeć. Wiktor [...]
Och… ale to był za powrót :) Kiedy dzwoniliśmy do Casas Heddy okazało się, ku naszym przeczuciom, że u Wiktora rozwinęła się ospa na dobre. My zmartwieni, a terapeuci nie, przecież to tylko ospa :) Mają pielęgniarkę, maści – mamy się nie martwić. Póki co Wiktor nie miał gorączki, nie brał żadnych leków. Nie może [...]
Niby 5 dni minęło, a my już umieramy z tęsknoty. Dzisiaj na spacerze: „A zobacz, to by się Wiktowi spodobało….”, „O matko, ale brakuje mi jego gadania w metrze…”, „O, czy teraz to już ta stacja? Witek by wiedział” :) I tak cały dzień…. Wiktora na wyjeździe wysypała ospa, miał kilka kropek przed wyjazdem i [...]
U Wiktora znowu „coś” zaskoczyło. To tak, jakby kolejny kawałek układanki wskoczył na swoje miejsce. :) My mówimy na to „kliknięcie”. To tak jak Wiktor słuchając złożonych poleceń – długo, długo myśli – jest taki „klik” i już wie – biegnie wykonuje :) Ale wracając do samodzielności. Oto kilka sytuacji. Nr 1. Postanowiłam kupić Witkowi [...]
Wiktor jeszcze niedawno odmawiał wykonywania poleceń w przedszkolu, leżąc pod stolikiem przez ponad godzinę. Piszczał, ciągnął za koszulkę, znowu piszczał i rzucał się na podłogę. To było drugie oblicze Wiktora. Prawie do dzisiaj. Przypomnijcie sobie siebie zaspanych rano; jeszcze 5 minut, już wychodzę, jeszcze chwilę, już idę… I tak też miał Wiktor – w świecie, [...]









