05 14
Wiktor jeszcze niedawno odmawiał wykonywania poleceń w przedszkolu, leżąc pod stolikiem przez ponad godzinę. Piszczał, ciągnął za koszulkę, znowu piszczał i rzucał się na podłogę. To było drugie oblicze Wiktora. Prawie do dzisiaj.
Przypomnijcie sobie siebie zaspanych rano; jeszcze 5 minut, już wychodzę, jeszcze chwilę, już idę…
I tak też miał Wiktor – w świecie, do którego [...]







